Wypadek komunikacyjny sprzed lat, a odszkodowanie wciąż do odzyskania

Odszkodowanie za wypadek komunikacyjny Gliwice, dłoń trzymająca dokumenty ubezpieczeniowe na tle drogi o zmierzchu, pomoc w uzyskaniu odszkodowania powypadkowego

Wiele osób myśli, że jeśli od wypadku minęło już kilka lat, sprawa jest zamknięta. Nic bardziej mylnego. W mojej pracy regularnie spotykam osoby, które dopiero po latach dowiadują się, że otrzymane odszkodowanie było zaniżone. Ubezpieczyciel nigdy nie wypłacił im tego, co faktycznie im się należało. Dzisiaj chcę opisać jedną z takich spraw, w której miałem swój udział. To historia Pana Michała.

Ranek, który miał być zwyczajny

Pan Michał jechał do pracy tą samą trasą co zawsze. Kierowca innego pojazdu nie zachował jednak należytej ostrożności przy włączaniu się do ruchu. W efekcie doszło do zderzenia. Kilka sekund wystarczyło, by życie mojego klienta podzieliło się na „przed” i „po” tym zdarzeniu.

Cena tamtych sekund

Obrażenia okazały się poważne. Pan Michał doznał urazu klatki piersiowej ze złamaniem żeber. Złamał też kość udową i doznał uszkodzeń w obrębie panewki oraz miednicy. Biegli ocenili łączny uszczerbek na zdrowiu na 57 procent. Za tą liczbą stoją miesiące rehabilitacji, leczenia i nauki funkcjonowania od nowa.

Dziewięć lat czekania na to, co się należało

To ta część historii poruszyła mnie najbardziej. Przez dziewięć lat sprawa Pana Michała praktycznie stała w miejscu. Pełnomocnik, który się nią wcześniej zajmował, nie zabezpieczył kluczowych roszczeń rentowych. Tymczasem potrzeby mojego klienta rosły z roku na rok, a ubezpieczyciel mimo to nie wypłacał mu należnych świadczeń.

Co zmieniło się po zaangażowaniu kancelarii

Kiedy Pan Michał zgłosił się do nas, nasi specjaliści ponownie i dokładnie przeanalizowali całą dokumentację medyczną. Odnaleźli dowody oraz okoliczności, których wcześniej nikt nie zgłosił. Dzięki temu efekt tej pracy okazał się wymierny: towarzystwo ubezpieczeniowe zgodziło się wypłacić jednorazowe odszkodowanie w wysokości 111 295,78 złotych. Podwyższyło również comiesięczną rentę wyrównawczą do kwoty 2 867,50 złotych. To wielokrotnie więcej niż otrzymywał wcześniej.

Dlaczego opisuję tę historię

Sprawa Pana Michała pokazuje coś, co powtarza się w wielu podobnych przypadkach. Odszkodowanie ustalone przy pierwszym kontakcie z ubezpieczycielem rzadko odpowiada rzeczywistej szkodzie. Znajomość przepisów oraz konsekwencja w dochodzeniu swoich praw często decydują o wyniku sprawy. Dzięki nim poszkodowany otrzymuje to, co mu się faktycznie należy, zamiast zostać z ułamkiem tej kwoty. Jeśli Ty albo ktoś z Twoich bliskich uczestniczył w wypadku komunikacyjnym i zastanawiasz się, czy otrzymane odszkodowanie było adekwatne, zapraszam do kontaktu. Pomogę Ci sprawdzić, czy Twoja sprawa rzeczywiście została zamknięta.

Przewijanie do góry